KOLCZURKA KLAPOWANA
Emko, byłam zalogowana jako umbrella.
Teraz zalogowałam się jako umbrella2, przepraszam, że o tym zapomniałam napisać. Nic nie reklamowałam, a mam zablokowaną możliwośc wypowiadania się na forum. Łaskawie mogę sobie pooglądać zdjęcia, ech...

Wiem, że jako moderator i stały bywalec na tym forum (widzę ilość postów pisanych przez Ciebie) czujesz się w obowiązku bronić administratora forum. Jednak stwierdzenie, że nie zauważyłaś zainfekowania całych upraw, jest nieadekwatne, do tego co wkleiłaś w swoim linku.
Nie wiesz co będzie za 5 -10 lat w miejscyu gdzie teraz kolczurka rośnie na stodole.
To Twoje słowa: Znam tą roślinę. Porasta drogę do działki i lubi chyba wilgoć.
Obrasta wszystko w dość dużym stopniu. Nasiona ma wielkie jak u dyni w tych kolczastych "pojemniczkach".


Jak gminy mają walczyć z tym, skoro ludzie sobie sieją na swoich działkach i nawet fakty ich nie zniechęcają do odejścia od tego zamiaru. Dlaczego obarczasz winą gminy, skoro to nie gminy rozsiewają nasiona? Do wysiewu kolczurki przyczynili się ludzie, nie gminy. Czy urzędnicy z gminy mają chodzić do działkowców i ogrodników i sprawdzać co sobie w swoich ogrodach sadzą i sieją. Zdajesz sobie sprawę ile pieniędzy podatników poszłoby na likwidację takich roślin? Może wystrczyłby zdrowy rozsądek i miłość do przyrody?

Naprawdę, na forum ogrodniczym powinno sie dbać o naszą florę.


  PRZEJDŹ NA FORUM